wiadomo przeciez, ze za plotem to czyhaja rozne niebezpieczenstwa, wiewiorki i myszoskoczki, i sami sobie biedacy nie poradza, bo nie maja kłów i pazurow, i takiego futra.
- wracac! - dre sie po dobroci. - wracac, gamonie, bo tak!
nie wracaja.
nie pozostaje mi nic innego jak sforsowac 1,5-metrowe ogrodzenie typu "siatka". raz, dwa - do trzech razy sztuka, żeby nie zawisnąć brzuchem na wystajacych drutach :-)