
potem kazali nam kopac kartofle. no przeciez, ze nie ziemniaki, bo wir sind aus Schwarzwald i kartofle u nas wystepuja. wiec z ciotka musialysmy lapac latajace kartofle. to taka nowa metoda na wykopki.

nic dziwnego, ze trzy razy musialam sie udawac na osobnosci i ciotke zostawiac na pastwe kartofli.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz